sobota, 31 października 2009

Prace ziemne

Czołem,


Na jakiś czas odpuściłem sobie wargaming ale szcześliwie wróciłem do tego zbożnego zajęcia.


Poniżej foty z poczynionymi dłuższy czas temu umocnieniami do BKC. Dla wygody zrobiłem dwa typy (wszystko zgodnie z zasadmi) modułów: 20x5cm linia okopów i linia zasieków oraz, drugi, o tym samym wymiarze z tym, że z dwoma liniami zasieków. Oba moduły powinny znajować się około ~20 cm jeden przed drugim. A dlaczego? A ponieważ, pojazd robiący dziurę w zasiekach musi się na nich zatrzymać, a 20 cm to zasięg broni przeciwpancernej podstawki piechoty. I za małe punkty mamy kombosa którego ciężko przejść :)



Ivan przebija się przez przygotowaną linię Teutonów.



Hans nie czuje strachu siedząc w okopach.
Posted by Picasa

sobota, 28 marca 2009

Czerwona nawałnica

Czołem żołnierze,

W ramach zajęć klubu Grot przeprowadziliśmy naukę gry w BKC. Po krótkim wprowadzeniu w zasady gry, rozpoczeła się cześć praktyczna.

Teren: w zasadzie czysty, w połowie stołu linia wzgór i lasów, kilka zabudowań, Niemcy mieli obronić fabrykę na swoich tyłach

Obrońcy: jako Niemiec zdecydowałem się rozstawić spieszony batalion grenadierów pancernych na linii lasów i wzgórz, jako wparcie postaci plutonu Pak40 rozstawiłem w centrum obrony, na tyłach czekała kompania StuGIV. Ze wględu na szczupłość sił zdecydowałem się na obronę opartą o punkty poru.

Atakujący: pełny pułk piechoty, jako wsparcie wystawiono 2 bataliony T-34/76 równomiernie rozdzielając po 2 kompanie między 3 bataliony piechoty.3 graczy rozdzieliło między siebie 3 bataliony. Wsparcie z poziomu pułku piechory przypadło głównodowodzącemu - instruktorowi klubu Grot - Tomkowi.

Przez 3-4 tury Ivan szedł pod ostrzałem moich batalinowych moździeży 12cm i 8cm. Centrum praktycznie się zatrzymało co spowodowało że skrzydła doszły wcześniej do niemieckich linii. Jak tylko Sovietom udało się odpowiedniu ustawić HQ aby dawać namiary dla własnej artylerii Niecy zaczeli się załamywać. Próba kontrataku kompanią StuG zakończyła się stratą jej połowy bez strat po stronie Radzieckiej. Obrona niemicka była rolowana punkt po punckie. Grę zakończyliśmy z powodu później pory ale już było widać że albo Niemcy uciekną albo wszyscy zginą.


Radziecki pułk rozstawiony do ataku.



Niemiecka "linia" oporu. W sumie to słabo się okopali.


Niemieckie moździerze zbierają krwawe żniwo.


3 radziecki batalion wychodzi na niemiecką flankę. Przed chwilą 2 kompanie t34 rozprawiły się z kompanią StuG.

Dziękuję członkom klubu Grot za wspólną zabawę.
Posted by Picasa

środa, 25 lutego 2009

Punkty do zdobycia

Witam,

W oczekiwaniu na zbrojną konfrontację (planowana piersza połowa marca) przygotowałem objectivy. Wiekość podstawki tak dobrałem aby stand się na niej zmieścił. Taki stand (tylko piechota) zykuje save +5 - w sumie siedzi w okopach.

Czekajcie na relację.


Posted by Picasa

wtorek, 14 października 2008

Okuniew 1944

Witam,

W zeszłą sobotę rozegraliśmy (2 na 2 graczy) bitwę opartą, raczej luźnie, na pancernym starciu pod Okuniewem latem 1944.
Założenia były szczytne:- każdy z graczy wstawiał batalion wg TOE z okresu w pełnym składzie- przygotowałem rozkazy, sovieci rozkłądali się po jednej stronie stłu a mieli opanować przeciwny, niemcy atakowali z flanek w losowym miejscu i czasie- stół był przygotowany na bitwę pancerną co było zgodne z realiami historycznymi (dwie wioski, droga, małe laski no i przedmieścia Warszawy)
I tu zaczeło trzeszczeć.
Batalion niemiecki jest silniejszy od odpowiadającej formacji radzieckiej (w przybliżeniu korpus pancerny, równowartość 3 batalionów czołgów średnich w radzieckim wydaniu). No ale jeszcze było symatycznie.
Druga sprawa. Zawiniły rozkazy i czynnik ludzki. Rozkazy dawały bonus dla niemców (atakowały z flanki) a dodatkowo czerwonormisci prowadzili swoje czołgi tak że jak niemcy się pojawili to nie było co ratować. Zabacznie sami.


Batalion panter pojawia się z niebytu.


A tu zza krawędzi wyskakuje batalion PzIv.

A to już płonie korpus pancerny i całe jego shermany. T-34 zostały wklepane w cągu tury od pojawienia się panter na stole. Potem ponownie pojawił się jako uzupełnienia tyle że w asyscie pułku Is-2 (4 standy). Ponownie za dużo się nie nawojowały.


Podsumowując:
- Zrównoważenie rozpiski to połowa sukcesu (12 standów razem panter nie się ruszyć). System punktowy pomaga w takim wystawieniu sił aby nie było przegięć.

- Rozkazy powinny być lepiej przemyślane i przynajmniej zabezpieczyć graczy przed ich podstawowymi błędami.

- BKC średnio sprawdza się w wystawianiu pełnych batalionów (10-25 standów) pod jednym HQ bo tyle standów nie mieści się (sensownie) w kole o promieniu 20cm.



Na koniec splendory spłyneły na stronę niemiecką. Herr Krypton i Herr Maciek zaraz po odebraniu odznaczeń. Towarzyszowi Przemkowi czołg rozjechał głowę a Towarzysz Paulianus wkręcił się w gąsienicę.

Posted by Picasa

sobota, 2 sierpnia 2008

Polska, sierpień 1944


Rozkazy są jasne. Opanować maisteczko oraz dwa dominujące nad min wzgórza (zielone krzyżyki). Sowieczi (towarzysz Beza i towarzysz Aki) wstawili 4 bataliony piechoty, batalion czołgów oraz wsparcie. Niemczy (hauptmann Przemek i hauptman Krypton) rzucili do boju 2 bataliony piechoty, 3-4 kompanie pancerne wraz z artyleria.


Przed bitwą. Na pierwszym planie objective już zajęty przez zwiad radziecki. W głębi stacja kolejowa będąca drugim objective.


Przed bitwą. Widok z niemieckiego punktu dowodzenia.



Radziecka piechota ze wsparciem ISów raźno idzie mimo niemieckiego ostrzału artyleryjskiego.


Sytuacja po 4 turach. Panzerna pięść Przemeka została zatrzymana przez batalion piechoty ze wsparciem ISów i już do końca gry się dalej nie ruszy. W centrum Aki z Bezą stopniowo zajmuje miasteczko. Krypton przejściowo, pod silnym ogniem artylerii, zajął wzgórze z kościołem.


Baza dostał assetem :) Spowolniło go to ale na pewno nie zatrzymało.


Przemek nie był wstanie przebić się przez piechotę na otwartym polu. Średnio co dwie tury miał sąd polowy z wyrokiem skazującym, nic to jednak nie dało.


Z gór i lasów zeszła radziecka piechota. Ci co przeżyli mówią że była wszedzie.


Koniec bitwy. Sowieci odzyskali kościelne wzgórze i opanowali miasteczko. Trwa dobijanie niemców.


Pole chwały Kryptona. Tylu jeszcze ich zostało.


Radzieckie tanki ruszyły aby barbarzyńsko wklepać gąsienicami niemców w glebę. Nie dojechały na czas, niemcy wcześniej zbrejkowali i uciekli do Berlina.


W każdej bramie, za każdym rogiem, w każdej studzience był nieustraszony żołnierz radziecki. Po tym jak radziecka piechoda wdarła się do miasta niemcy nie byli w stanie nic zrobić.


To już koniec.

Podsumowując:
Dzisiejsze starcie zdominowł piechota co zrozumieli i sprawnie wcieli w życie Aki i Beza. Artyleria udowodniła że jej główną rolą jest spowalnienie a nie niszczenie i że powinna celewać daleko od sojuszniczych jednostek :) Niemcy nie zdołali na poważnie usadowić się w mieście co zaowocowało breakiem w 6 turze. Kłamałbym że nie było wiadomo do końca kto wygra. Pierwsze 3 tury zadecydowały o wszystkim. Niemcy muszą przeanalizować swoje założenia taktyczne.


Posted by Picasa