poniedziałek, 17 marca 2008

Płonie Pantera w szczerym polu...

Witam,

Przeczesując EMPIK natrafiłem w dziale z artykułami do rękodzieł artystycznych na produkt o nazwie "Pompony". Nie ukrywam że widok czarnych kulek o nierównej fakturze podsycił moją wyobraźnię i czym prędzej nabyłem owe pompony. W domowym zaciszu przeobraziłem moją wizję w czyn. Kuleczki okazały się lekkie a ich powierzchnia świetnie się klei przy pomocy SuperGlue. Przyklejone do siebie pompony są stabine. Podstawy przygotowałem z kartonu (wymiar 5mm na 5mm). O ile na równej powierzni konstrukja trzyna się stabilnie to już na moich łanach zboża trzeba poświęcić z 5 sekund na właściwe postawienie - podkleję postawy czymś cięższym. Ekspresji dodała farbka żółta i czerwona.


Trzy dymki świetnie imitują płominie dobywające się zagrody. Młody Pierro bawił się zapałkami.


Tutaj wymiatało alianckie lotnictwo.


Jak wyżej, z innego ujęcia.

Podsumowując, biegiem do EMPIKU!

Brak komentarzy: