poniedziałek, 6 lutego 2012

Zagłada radzieckiego korpusu

11:00, 14 października, 1944, centralna Polska

Dwa dni temu Armia Radziecka przebiła się bez trudu przez kolejną niemiecką pozycję opóźniającą. W niemieckich liniach powstała wyrwa szeroka na 5 km w którą wszedł radziecki korpus pancerny. Jedynie zdecydowany kontratak dywizji pancernej może zatrzymać dalsze włamanie...

Strona niemiecka

CO
2 * PzVIA

I batalion pancerny
HQ
Rozpoznanie - piechota na motorach
7 * PzV

II batalion pancerny
HQ
Rozpoznanie - piechota na motorach
6 * PzVIG/H
4 * StuGIIIG

Dodatkowo oddano pod rozkazy komp. ppac. pułku piechoty
2 * piechota + PzSchr
Pak40 + RSO

CO miało dowodznie 9, HQ też 9
Jak widać nie mamy tu pełnego pułku, takich na froncie w tym czasie już nie było.


Rosjanie
CO

brygada czołgów
HQ
BA64
M16
12 * T34/85


brygada czołgów
HQ
BA64
M16
4 * Sherman 76mm
8 * Sherman 75mm

pułk ppanc
HQ
4 * SU100

pułk czołgów ciężkich
HQ
4 * Is2

Wszystkie HQ miały dowodzenie 7, CO 8


Teren płaski, głównie low terrain, po środku mały lasek, ruiny i mały staw, od strony niemców (krawędź zachodnia) więszy lasek i wioska Tarchominowka

Poczatkowe rozstawienie

Na stole od radzieckiej krawędzi (wchodnia) stała rozstawiona w kolumnie brygada T34, w centrum stał jej pluton rozpoznawczy BA64. We wiosce (krawędź zachodnia) stała niemiecka kompania ppanc.


Przed bitwą gracz niemiecki zapisywał w tajemnicy w którym miejscu i w której turze pojawi się reszta jego sił. Miał do wyboru dwa punkty na północnej krawędzi, jeden za zachodniej i jeden na południowej. W wyznaczonej turze gracz odkrywał swoją decyzję i po udanym rzucie na dowodzenie roztawiam na krawędzi swoje oddziały. Niestety z braku statywu nie zrobiłem zdjęcia całości. Rozjanie wprowadzali swoje uzupełnienia testując co rurę dowodzenie.



Od początku Rosjanie mieli pecha. Batalion panter pojawił się na prawej flance brygady i granic zasięgu odstrzelił w dwie tury 4 plutony. Rosjanom zabrakło pomysłu i ładnie rostawili się linii gotowy przyjąć następne bęcki. Dzięki słabym rzutom posiłki napływały powoli.

Potem doszło do prawdziwej katastrofy. Gracz niemiecki ądząc zadeklarował że jego drugi batalion pojawi się jeszcze bliżej na prawej flance rosjan, myślał że przez 3 tury podjadę bliżej centrum i wyjdzie mi ma tyły. Skończyło się tym że batalion PzIV strzelał się z resztkami brygady T34 i pułkami SU100 i IS2 praktycznie z przystawienia. Rezultat był opłakany dla obu stron - powstało wielkie wrakowisko, niemcom został tylko jeden sprawny pluton i 3 przetrzebione.


Brygada shermanów nie brała udziału w walce, bez celu snuła sie nie mogąc przejechać przez wraki. Czym predziej uciekła ścigana przez niemców.

Pod koniec ruszyły tygrysy z zachodniej krawędzi, przejechały kawałek i strzeliły z dwa razy.

Podsumowując, 2/3 radzieckiego korpusu przestało praktycznie istnieć kosztem straty batalionu PzIV. W sumie wygrali niemcy. Za tydzień rosjanie uzupełnią braki, niemcy nie. Z racji tego że utymali pole uda im się coś wyremontować. Odwlekli o trochę nieuniknione. Popełniłem klasyczny błąd, dałem się bić częsciami i po koleji.

Garść fotek.

Zabłąkana kompania przeciwpancerna, dowództwo szybko podporządkowało go pułkowi pancernemu.

Kolumna T34, jeszcze nie wiedzą co ich czeka...
Teraz już wiedzą, nadziały się na batalion panter.

Batalion PzIV narobił niezłego zamieszania. Walka na bliskiej odległości jest zabójcza nawet dla IS2.

Batalion PzIV. Zielone kostki to opportunity fire. Strzał odpowiadał na strzał. Zero ruchu tylko naparzanie, jak piechota Napoleona.

PzIV idą posprzątać, niewiele dla nich zostało.

Resztki batalionu PzIV gonią brygadę shermanów. Przy okazji zagarnęły 2 radzieckie HQ i CO.

Dziękuję Tomkowi i Marcinowi za zabawę.

Na tym koniec. Pozdrawiam. Wkrótce druga część bitwy. Gdzieś błąka się jeszcze 1/3 radzieckiego korpusu.

Brak komentarzy: