niedziela, 17 stycznia 2016

Pierwsze styczniowe malowanie

Witam,

Poniżej pomalowane cacuszka z grudniowej dostawy ze Scotia Grendel.

Na pierwszym zdjęciu kolejna (już druga) ciężka kolumna transportowa. Dwie wersje ciężkiej Tatry, z plandeką i bez. W tej bez plandeki widać to co mi się w modelach Scotii bardzo podoba. Jakością nie dorównuje GHQ ale ma modele ze smaczkami - tutaj na pace jest wieża od PzIV, 3 koła, coś po plandeką i dwie szpule kabla (?). Niby takie nic a cieszy. Kolumna ciężarówek wygląda dużo bardziej atrakcyjnie.


Czas na wargamingowe "niezbędniki". Teraz napiszę co mi się w Scotti nie podoba. Tłuką te swoje modele od kilku lat ale żadnemu królewiczowi nie chciało się zrobić nawet marnej fotki. Mają kilka na stronie ale w przypadku reszty to trzeba się po nazwie domyślać. Tak też było w przypadku poniższych modeli.



Od lewej.
- Bergepanzer II mit Panzerbergeanker - wóz naprawczy na bazie PzII z takim ustrojstwem do kotwiczenia w terenie na czas używania wyciągarki, PzII był za lekki do wyciągania PzIII i wyższych modeli i po prostu "jeździł" po ziemi jak coś takiego próbował ciągnąć - czemu dodali tą "kotwicę" do PzII tego nie zgadnę - najpopularniejsze zdjęcie z epoki jest z PzIII
- Bergepanzer III - wóz wsparcia technicznego - jak wcześniejszy ale na cięższym podwoziu - twórca modelu wyładował jego skrzynię po brzegi różnorodnym sprzętem
- Bergepanzer I - jak wcześniejsze z tym że na podwoziu PzI, miłym akcentem są dwie figurki techników siedzące w otworze po wieży
- PanzerMunitionsWagen III - wóz amunicyjny na podwoziu PzIII, ot taki dodatek, duża plandeka, zdecydowałem się ją pomalować na feldgrau gdyż będzie się wrzucać w oczy - maskowanie mogło by sprawić wrażenie "gluta" na gąsienicach
- PanzerPionerWagen III - wóz dla saperów na podwoziu PzIII, obładowany sprzętem a w zestawie są jeszcze dwa mostki saperskie nijak nie pasujące do modelu, ani je gdzieś sensownie przykleić na "pakę" więc na standzie leżą niby że przez rów model przejeżdza
- na koniec stand dowódczy - Horch, motorek bez kierowcy (takie też sprzedają) i Opel z paką "biurową"

Jeszcze tylko fotka mechanizmu kotwiczącego.


Fajne? Na pewno wizualnie atrakcyjne - przesadziłem z fleszem.

Na koniec mała uwaga. Prezentowane modele pojazdów specjalnych to moim zadaniem radosna twórczość. Nie znalazłem żadnego zdjęcia prezentującego któryś z modeli w konfiguracji z modelu - a dużo zdjęć przejrzałem. Nie oznacza to że takiego konkretnego modelu nie było. Akurat w armii niemieckiej tego typu wozy w dużej mierze to konstrukcje ad hocowe konwertowane z maszyn bojowych przez warsztaty przyfrontowe. Nie umniejsza to wartości samych modeli.

Na dziś koniec. Lecę lakierować pociąg modląc się żeby mi znowu wagonik nie upadł na podłogę :)



2 komentarze:

Sarmor pisze...

Ciekawe pojazdy i w świetnym malowaniu - aż się proszę o większe zdjęcia. ;)

Hauptmann Wietzorek pisze...

Wrzucę w najbliższym czasie - przy okazji większego projektu który mi chodzi po głowie czyli bazy zaopatrzenia :)