wtorek, 28 października 2014

BCK2 - bitwa pokazowa

Jesień 1944, zachodnia Ukraina, popołudnie

Radziecki zagon pancerny toczy się przez płaskie stepy Ukrainy. Na jego drodze staje naprędce zebrane niemieckie siły pancerne.

Armia czerwona
Naczelny dowódca: xardas12r
CO(CV8)
BA-64
Brygada pancerna, dowódca: xardas12r
HQ(CV7)
12 * T-34/85
M-16
Pułk niszczycieli czołgów, dowódca: Sarmor
HQ(CV7)
4 * S-100
Pułk czołgów ciężkich, dowódca: Sarmor
HQ(CV7)
4 * IS-2

Punktowo: 3715

Wehrmacht
Naczelny dowódca: Przemek Wieczorek
CO(CV9)
Sdkfz 250/9
Kompania czołgów ciężkich, dowódca: GRZ
HQ(CV8)
3 * PzVI/B
Batalion przeciwpancerny
HQ(CV8)
4 * PzJIV/70
3 * Pak40 + Sdkfz 3

Punktowo: 2250

Jak widać Rosjanie mieli przewagę ale nie była jakoś przytłaczająca. Na uwagę zasługuje fakt że dowodzenie po stronie radzieckiej było gorsze - ma to duży wpływ na grę a punktach tego nie widać. Gra miała charakter pokazu więc aby zbytnio nie komplikować nie było piechoty i artylerii - czołgi  jeździły w formacji "kupa bojowa" :)

Rozstawienie:
Rozpoznania rozkładały się do połowy stołu. Atakujący do 20cm od swojej krawędzi, obroć na całej swojej połówce. Zdaniem czerwonoarmistów było zajęcie bazy zaopatrzeniowej znajdującej się przy stacji kolejowej w ciągu 10 tur, Niemcy mieli do tego nie dopuścić.

Kompania tygrysów pozostawiona została w odwodzie. Batalion przeciwpancerny został rozciągnięty w poprzek stołu co już na wstępie powodowało kłopoty z dowodzeniem. Niemieckie CO na prawej flance niwelowało tę niedogodność.
Armia czerwona ustawiła się okrakiem na polu bitwy.

To zaczynamy!!!





Radziecki zamiar był prosty. Pod osłoną kompleksu leśnego podjechać do pozycji nienieckich najbliżej jak się da i zniwelować przewagę zasięgu. Poszło im dość sprawnie z tym że dowódca naczelny zdecydował że 2/3 brygady pancernej pozostanie na miejscu (brygada była tak rozciągnięta że aby nie mieć za za dużo ujemnych modyfikatorów ruszył do przodu tylko jej część). Strona niemiecka widząc zagrożenie na swojej prawej flance przesunęła kompanię niszczycieli czołgów z lewego skrzydła na prawe - PzJIV/70 są tak wolne że nie zdążyły na czas, ruskie tanki jak wyskoczyły z lasu złapały je w szczerym polu i do tego z odsłoniętym bocznym pancerzem :(

Początek bitwy źle zapowiadał się dla Niemców. Praktycznie przed ich nosem wyskoczyła z lasu masa czołgów. Szczęśliwie jednak były tak ustawione że kompania tygrysów mogła odstrzeliwać je częściami wspomagana przez akurat niesurpressowane PzJ i Pak40 (znowu nie okopane, kiedy tego się nauczę). Dodatkowo Niemcy mieli fenomenalne rzuty oraz śmiało korzystali z bonusów ich doktryny (brak ujemnych modyfikatorów jeżeli CO lub inne HQ wydaje rozkazy - pozwoliło to maksymalnie wykorzystać możliwości działa 88mm). Potem tygrysu ruszyły do przodu i spaliły wszystkie SI-100, IS-2 i te T-34 które wyrwały się do przodu. Strona niemiecka już świętowała zwycięstwo i przeszła do kontrataku.

I tutaj  szczęście się odwróciło. Tygrysy wysforowały się za daleko i śpiąca do tej pory masa czołgów radzieckich ruszyła do przodu (8 standów T-34/85 na 3 PzVI/B). Jeden po drugim faszystowskie czołgi wybuchały (28 kostek na raz pomagały prawdopodobieństwu).

W polu na prawo od wioski giną tygrysy

Prawy dolny róg - radzieckie bataliony w walce ogniowej z tygrysami

I tutaj nastąpiło złamanie. W 8 turze, a zwycięstwo Niemców było tak blisko. W końcu byłem dowódcą Niemców więc mi zależało.

I na tym koniec. Czerwoni stracili dwa pułki i batalion czołgów ale zachowali teren. Pewnie większość z nich da się odremontować. Niemcy uratowali kompanię PzJIV/70 - noc była tuż tuż więc udało się uciec, pewnie dlatego że Ivan zajął się plądrowaniem bazy materiałowej i okolicznych budynków. Paki trzeba było porzucić bo nie dało się ich ewakuować. NKWD porozmawiało z dowódcą brygady pancernej czemu nie zaatakowała od razu a naczelny dowódca został doceniony za bezpośrednie dowodzenie na pierwszej linii ognia.

Dziękuję kolegom za grę i zapraszam za miesiąc :)








Brak komentarzy: